W 2026 roku rynek samochodów zmienia się niezwykle szybko. Hybrydy plug-in (PHEV) wciąż mają swoich zwolenników, choć auta w pełni elektryczne stają się coraz tańsze i bardziej dopracowane. Trzeba więc dokładnie przeanalizować, czy taki zakup nadal ma sens. Wybór zależy od stylu jazdy i możliwości ładowania.

Główne zalety hybryd plug-in

Hybrydy plug-in pozwalają realnie oszczędzać w mieście. Dają możliwość jazdy wyłącznie na prądzie nawet do 50–100 km, co znacząco obniża wydatki na paliwo. Silnik spalinowy uruchamia się dopiero podczas dłuższych tras, eliminując stres związany z zasięgiem.

Wiele modeli oferuje bogate wyposażenie standardowe, a systemy jazdy autonomicznej poziomu 2 często wchodzą w cenę. Samochody są ciche i dynamiczne na prądzie, a przyspieszenie bywa lepsze niż w tradycyjnych autach spalinowych. Kierowcy odczuwają wówczas poczucie nowoczesności i troski o środowisko.

Ograniczenia, które trzeba wziąć pod uwagę, kupując hybryde plug-in

Cena PHEV nadal pozostaje wysoka. Różnica w stosunku do wersji spalinowej może wynosić 40–80 tys. zł. Część kosztów da się odzyskać dzięki dopłatom, choć nie wszyscy mogą skorzystać z pełnego wsparcia. Hybryda jest też cięższa o 200–400 kg, co zwiększa zużycie paliwa, gdy bateria jest rozładowana. Wówczas auto spala więcej niż klasyczna hybryda.

Serwis bywa droższy, bo mechanicy muszą znać się na obu rodzajach napędu. Części elektryczne bywają trudno dostępne, a naprawa po kolizji kosztuje więcej niż w samochodzie spalinowym.

Czy hybryda plug-in to inwestycja na lata?

Baterie w PHEV zwykle mają gwarancję na 8–10 lat. Po tym czasie pojemność spada do około 70–80%, a wymiana akumulatora może kosztować od 40 do 100 tys. zł. Dlatego dobrze jest sprawdzić warunki gwarancji przed zakupem. Niektórzy producenci oferują jej przedłużenie nawet do 15 lat.

Samochody tracą wartość szybciej niż klasyczne hybrydy, a rynek wtórny dopiero się uczy takich aut. Kupujący obawiają się kosztów baterii, więc odsprzedaż po 5–6 latach bywa trudna. Lepiej wybierać modele popularnych marek, które łatwiej znajdą nabywcę.

Jak rynek motoryzacyjny wpłynie na decyzję w 2026 roku?

Ceny aut elektrycznych w 2026 roku mogą spaść poniżej 120 tys. zł za przyzwoity model, a zasięg 500–600 km stanie się standardem. Czas ładowania na szybkich stacjach skróci się do 20–25 minut, a infrastruktura w Polsce będzie dobrze rozwinięta. W efekcie różnica w cenie między PHEV a BEV będzie mniejsza.

Producenci stopniowo ograniczają ofertę hybryd plug-in, a niektóre marki planują wycofanie ich do 2030 roku, skupiając się wyłącznie na elektrykach. Wybór modeli PHEV będzie więc mniejszy, a ceny używanych egzemplarzy mogą spadać szybciej.

Zakup hybrydy plug-in w 2026 roku wymaga rozwagi. Samochód sprawdzi się u osób poruszających się głównie po mieście i mających dostęp do ładowarki w domu lub pracy. Wówczas oszczędności będą realne i szybkie. Dla kierowców często wyjeżdżających w dłuższe trasy lepszy będzie elektryk lub klasyczna hybryda. Dokładne wyliczenia tras pozwolą podjąć opłacalną decyzję.

 

 

Autor: Dawid Cieślak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *